Wpisy dotyczące szeroko pojętego SEO, SEM i e-Marketingu

Dlaczego warto inwestować w Google Ads?

Kampanie linków sponsorowanych na platformie Google Ads to jedna z najpopularniejszych form reklamy w internecie. Nie ma w tym nic dziwnego – Google jest potentatem na tym rynku i pomijanie go w planie marketingowym byłoby po prostu sporym błędem. Czym jednak są reklamy Google Ads i co warto o nich wiedzieć? O tym poniżej.

Czytaj dalej

Optymalizacja wyszukiwania Twojej marki w Google

 

To nieprawdopodobne jak wiele marek nie zdaje sobie sprawy z tego jak ważne jest zoptymalizowanie wyszukiwania ich własnej marki. Nie zwracają uwagi na wyniki wyszukiwania lub w ogóle nie wpisują swojej nazwy w wyszukiwarkę. A to jest poważny błąd w prowadzeniu kampanii marketingowych. W dzisiejszych czasach nie da się zbudować marki bez pozycjonowania, SEO, czyli wszystkich działań mających na celu zoptymalizowanie wyszukiwania Twojej marki, aby była jak najbardziej widoczna dla potencjalnych klinetów.  

A Ty kiedy ostatnio wygooglowałeś siebie lub Twoją firmę? Czy posiadasz jakąkolwiek strategie, aby zoptymalizować wyniki wyszukiwania? 

Jeśli głowisz się jak zacząć, to dobrze trafiłeś. 

Po pierwsze, czym jest wyszukiwanie marki? 

Jest to wpisywanie w wyszukiwarkę zapytań dotyczących danej marki, które zawierają nazwę marki lub nazwę usługi czy produktu, jaki dana marka oferuje. Takie wyszukiwanie może zawierać w sobie również dane osobowe powiązane z Twoją marką czy firmą takie jak imiona dyrektorów, czy innych ważnych osób związanych z marką. 

Po drugie, dlaczego optymalizacja marki powinna być priorytetem w kampaniach marketingowych? 

Odpowiedź na to pytanie zdaje się oczywista, skoro już wiemy, że SEO powinno być priorytetem każdej firmy chcącej dobrze prosperować, wyrobić sobie markę i mieć dobre wyniki sprzedażowe.  Poniżej przedstawię w punktach powody dla których optymalizacja marki jest tak kluczowa.

  • 53% kupujących twierdzi, że zawsze wpisuje nazwę marki, zanim dokona zakupu, aby upewnić się, że podejmuje najlepszy możliwy wybór. 
  • Głównym celem ludzi, którzy wpisują nazwę Twojej marki w pole wyszukiwania, jest zazwyczaj albo bezpośrednie znalezienie Twojej strony, albo zdobycie informacji o Twojej marce przed dokonaniem zakupu. Dzięki używaniu słów kluczowych w wyszukiwaniu istnieje większe prawdopodobieństwo, że taki klient dokona zakupu. 
  • Jeśli Twój biznes efektywnie dociera do klientów, którzy go wyszukują, używając danych słów kluczowych, to oni napędzają popularność i budują Twoją markę. 
  • Zapytania dotyczące Twojej marki pokazują jakie problemy mają lub mogą mieć Twoi klienci ze stroną, lub produktem. 
  • Dzięki wyszukiwaniu możesz przeanalizować nastroje panujące w Internecie związane z Twoją marką. 
  • I oczywiście wyniki wyszukiwania wpływają na kupujących i sprawiają, że Twój produkt może dotrzeć do większej liczby osób.  

Wyniki wyszukiwania Twojej marki tak naprawdę nie należą do Ciebie i nie możesz do końca kontrolować, tego co ludzie w nich zobaczą, dopóki nie poświęcisz wystarczająco czasu i energii na optymalizacje wyszukiwania. 

Po trzecie, jak zacząć optymalizacje marki?  

Pracę nad optymalizacją wyszukiwania swojej marki musisz zacząć od porządnego badania rynku.  

Wpisz swoją nazwę w wyszukiwarkę i sprawdź, co Google sugeruje. Co widzą ludzie kiedy zaczynają wpisywać Twoją nazwę?

wyniki wyszukiwania-adidas

Tutaj widać, że marka adidas dobrze stoi na rynku, ponieważ wszystkie zapytania dotyczą jej, a nie konkurencji. 

 

Dlaczego to jest tak bardzo istotne?

 

  • Sugestie pojawiające się w wyszukiwarce pokazują, czego ludzie najczęściej szukają. Im więcej ludzi wpisuje daną frazę, tym wyżej znajduje się ona w sugestiach wyszukiwarki Google. Jest to budowane na podstawie danych częstotliwości wyszukiwania. 
  • Propozycje pojawiające się w Google wpływają na decyzje kupujących. Pomyśl o tym co zrobiłbyś jako klient, gdybyś wpisując nazwę Twojej firmy, zobaczył w sugestiach alternatywną markę. Czy byłbyś na tyle ciekawy, aby kliknąć i zobaczyć tę propozycję i konkurencje? Zapewne tak. Badanie mówi, że 23% użytkowników klika w jakąś sugestie Google. Pomyśl teraz, że nagle musisz konkurować o uwagę osoby, która już zna Twoją markę, wpisywała ją w wyszukiwarkę, była potencjalnym klientem, a wyszukiwarka podpowiedziała jej konkurencje… 

 

Sugestie Google mogą wpłynąć na Twoich klientów nawet jeśli nie zamierzają oni jeszcze nic kupować albo nie szukają konkretnych rzeczy. 

Pewnie teraz się zastanawiasz, czy da się coś zrobić z tym co pokazuje Google podczas wpisywania w wyszukiwarkę nazwy.  

Niestety, nie do końca.  

Nie ma na to sposobu, który miałby działanie długodystansowe. Możesz oczywiście spróbować zatrudnić armię ludzi, którzy będą wpisywali wybrane przez Ciebie słowa kluczowe, ale to nie zmieni faktu, że gdy zakończą oni swoją pracę, jej efekty nie pozostaną na długo i Google zmieni sugestie. 

 

Użyj narzędzi do analizy słów kluczowych by zoptymalizować własną markę

  • pomogą Ci one sprawdzić jakie słowa kluczowe związane z Twoją marką są najpopularniejsze 
  • pokażą Ci one liczbę wyszukiwań zawierających nazwę Twojej marki 
A najważniejszym słowem kluczowym będzie nazwa Twojej marki! 

Jednym z takich narzędzi do analizy jest Moz Keyword Explorerktórego więcej funkcji poznasz później: 

wyszukiwanie frazy kluczowej

Tutaj pojawiła się nazwa obuwia Nike, czyli marki konkurencyjnej dla Adidasa.

 

Obserwuj jakie zapytania dotyczące Twojej marki pojawiają się w wyszukiwarce

 

Dzięki temu poprowadzisz lepszą kampanię marketingową, a także będziesz wiedział, czego oczekują i potrzebują Twoi klienci. 

 

  • Możesz skorzystać np. z Moz Keyword ExplorerSenuto czy Ahrefs 

 

Moz Keyword Explorer po wpisaniu nazwy marki „adidas” pokazuje takie wyniki: 

Wpisywanie fraz kluczowych

 

Po wpisaniu frazy kluczowej „dresy adidas”: 

Wyniki wyszukiwania w Moz Keyword Explorer a optymalizacja marki

 

  • Google posiada opcje People May Also Ask -  „Podobne pytania”, czyli pytania związane z danym zapytaniem, frazą kluczową i zadawane najczęściej: 

People Also Ask Podobne pytania w Google a optymalizacja marki

 

Oferuje on oddzielną sekcję dotyczącą pytań, jakie Twoi potencjalni klienci zadają: 

 

Text Optimizer optymalizacja marki potencjalne pytania

 

Jak pytania zadają ludzie na temat addidas Answer The Public optymalizacja marki

Bardzo przydatne narzędzie, które umożliwia sprawdzenie, jakie klienci mają intencje i zapytania dotyczące Twojej marki. Czasami te pytania mogą zaskoczyć np. „kto gra w adidas nemeziz?” i sprawić, że zaczniesz szukać nowego rozwiązania. 

Answer The Public ADIDAS

 

Answer The Public pytania które zadają ludzie o markę adidas

 

Pogrupuj swoje frazy kluczowe 

 

Dzięki temu będziesz miał uporządkowanych kilka wariantów istotnych fraz kluczowych, które będą tak naprawdę niosły za sobą tę samą ideę. Mogą Ci w tym pomóc narzędzia do analizy słów kluczowych, o których była mowa wcześniej. 

 

Wystarczy, że w Moz Keyword Explorer wpiszesz w Advanced Filters jakieś powszechnie używane słowo związane z Twoją marką i według którego chcesz utworzyć grupę:

 

Optymalizacja marki Grupowanie fraz kluczowych w optymalizacji- Advanced Filters w Moz Keyword Explorer

 

Dzięki narzędziu Moz Keyword Explorer możesz również znaleźć inne grupy, według których możesz uporządkować swoje słowa kluczowe: 

Optymalizacja marki Grupowanie fraz kluczowych w optymalizacji- Advanced Filters w Moz Keyword Explorer. Znajdowanie grup słów kluczowych

Kolejną rzeczą, z której możesz skorzystać w grupowaniu jest analiza SERP, czyli tego co znajduje się na pierwszej stronie wyników wyszukiwania. Taką analizę możesz wykonać dla każdej frazy kluczowej: 

Analiza SERP dla ADIDAS optymalizacja marki

 

Sprawdź, gdzie Twoja marka obecnie stoi na rynku. 

 

Przydatnym narzędziem do tego będzie SE Ranking. Dzięki niemu możesz monitorować SERP codziennie i w dodatku zachowuje ono zrzut sprawdzonych przez Ciebie danych z każdego dnia. 

SERP w SE Ranking optymalizacja marki

 

 

Pogrupuj wyniki wyszukiwania dotyczące Twojej marki pod względem intencji klientów i Twoich przyszłych działań. 

 

  • Search Intent – to pierwotny cel użytkowników, którzy wpisują nazwę Twojej marki. Dzięki temu, że przeprowadziłeś poprzednie analizy, możesz utworzyć kilka grup zapytań dotyczących różnych konkretnych problemów i potrzeb, jakie mają Twoi klienci. 
  • Na podstawie analiz i rankingów zaplanuj przyszłe działania, które będą miały na celu wypozycjonowanie Twojej strony. 

 

Twoje możliwe przyszłe działania/cele dla każdej uporządkowanej grupy wyników wyszukiwania: 

 

  • Pozycjonowanie Twojej istniejącej strony by była coraz bliżej pierwszej strony wyszukiwania. 
  • Stworzenie całkowicie nowej strony internetowej 
  • Opublikowanie ciekawego artykułu na Twojej stronie lub blogu 
  • Dodanie osobne sekcji do Twojej strony z najczęściej zadawanymi pytaniami FAQ  
  • Uwzględnienie tych grup w Twojej własnej bazie wiedzy 

 

Dobra rada!  

Najlepiej zapisuj swoje analizy danych w arkuszu kalkulacyjnym i miej wszystko usystematyzowane. 

 

Wykraczaj poza granice 

Im bardziej i częściej sprawdzasz to co się pojawia w SERP, tym większą masz nad tym kontrolę, wiesz co, działa a co nie i skutecznie planujesz swoje następne kroki. dobywasz większą liczbę osób, które świadomie wyszukują nazwę Twojej marki, Twoją stronę i Twoje produkty. 

  • Bądź obecny na YouTube – twórz i optymalizuj filmiki nie tylko na YouTube, ale i też w innych miejscach. 
  • Twórz i optymalizuj obrazy, obrazki, zdjęcia na Instagramie, Pinterest itp. 
  • Twórz i publikuj bardziej zaawansowane artykuły odnośnie tematu, którego już się podjąłeś, a który osiągnął sukces. 
  • Prowadź konto na bardziej sprecyzowanych i profesjonalnych profilach takich jak LinkedIn. 
  • Twórz nowe strony związane z najpopularniejszymi zapytaniami dotyczącymi Twojej marki. Przydatnym narzędziem do wymyślania nazw domeny jest Namify. Wpisujesz nazwę Twojej marki i to czego ma dotyczyć domena. 

Namify optymalizacja marki na podstawie adidasNamify a optymalizacja marki

Zwiększ świadomość pracowników Twojej firmy 

 

Na podstawie zapytań i wyszukiwań Twojej marki, możesz usprawnić działanie Twojej firmy. Na przykład jeżeli ludzie pytają o dojazd w wyszukiwarce, to oznacza, że informacje na ten temat są niejasne. Twoi pracownicy dzięki zestawieniu najczęstszych zapytań dotyczących Twojego produktu mogą dowiedzieć się, jakie on ma wady i nad czym trzeba popracować. 

 

Linkuj i monitoruj 

 

Oczywistą sprawą jest, że nadal potrzebujesz linkowania, aby Twoja strona znalazła się jak najwyżej w SERP. Szczególnie jeśli Twoja kampania marketingowa zawiera wiele elementów takich jak filmiki, artykuły, social media. To wszystko należy linkować, aby ludzie mieli do tego łatwy dostęp i abyś mógł zoptymalizować wyszukiwanie własnej marki i wypozycjonować swoją stronę. 

  • Użyj super mocy swojej głównej strony, aby podlinkować do innych rzeczy związanych z Twoją marką. 
  • Nie zapomnij podlinkować swoich stron, fanpage, social mediów w opisie pod Twoimi filmikami. 
  • Wymieniaj i linkuj wszystkie Twoje konta w jednym miejscu tam, gdzie jest to możliwe. 
Dobra Rada!

Oczywiście pamiętaj, aby codziennie monitorować swoją pozycję w SERP i w wynikach wyszukiwania! 

  • Użyj narzędzi takich jak LinkChecker, aby monitorować wszystkie Twoje podlinkowania i mieć pewność, że działają 
  • Sprawdzaj ile ludzi przychodzi do Ciebie dzięki użyciu fraz kluczowych w wyszukiwaniu poprzez darmowe narzędzie Google Search Controle. Porównuj liczby przed i po dokonanymi przez Ciebie zmianami i zobacz swój progres. 

Podsumowując 

 

Optymalizowanie wyszukiwania Twojej marki oraz pozycjonowanie Twoich stron nie jest łatwą sprawą, ale mam nadzieje, że zobaczyłeś jak bardzo kluczową w Twoim biznesie. Widzisz teraz, jak wiele czynników wpływa na pozycjonowanie stron i że obowiązkową rzeczą jest najpierw analiza danych, sprawdzenie potrzeb Twoich klientów, a potem odnoszenie się do nich i wykonywanie akcji zgodnych z tym czego się dowiedziałeś. Myślę, że wiesz już również, jak bardzo istotnym jest systematyczne monitorowanie Twojej pozycji w wyszukiwarce oraz porównywanie wyników pozycjonowania.  

Optymalizowanie wyszukiwania Twojej marki jest procesem stałym, który nigdy się nie kończy. Nie ma czegoś takiego, że będziesz stale na pierwszym miejscu, dlatego regularny wysiłek jest podstawą. Liczę, że rady przedstawione powyżej sprawią, że osiągniesz swój wymarzony sukces i będziesz wiedział co robić. 

Pamiętaj!

Im więcej ludzi Cię wyszukuje, im większy jest Two zasięg, tym bardziej musisz skupić się na zoptymalizowaniu wyszukiwania własnej marki. 

 

Rozszerzone wyniki wyszukiwania Google a schema.org

Czytaj dalej

Algorytm BERT – porozmawiaj z wyszukiwarką Google

W ostatnich tygodniach Google rozpoczął proces wdrażania do swojej wyszukiwarki nowego algorytmu o nazwie BERT.

Czym jest algorytm Google? To zestaw danych i  zasad, które są analizowane przez wyszukiwarkę aby w odpowiedzi na nasze zapytania aby podać najbardziej adekwatne i najlepsze jakościowo strony serwowane w ustalonej przez algorytm kolejności. Czytaj dalej

Mikrotargetowanie, sukces przedsiębiorstwa i wygrana Trupma w wyborach – jaki jest ich wspólny mianownik?

Przekonanie o tym, że jeden komunikat reklamowy może trafić do masowego odbiorcy, odchodzi do lamusa. Za znacznie skuteczniejsze uważa się precyzyjne określanie mikro grupy docelowej i formułowanie przekazu, który trafi w specyficzne gusty jej członków. Przekonali się o tym nie tylko przedsiębiorcy z branży e-commerce, ale także członkowie sztabu wyborczego Donalda Trumpa. Zapraszamy Cię w świat mikrotargetowania.

Czym jest mikrotargetowanie?

Mikrotargetowanie (nazywane także targetowaniem niszowym – z angielskiego niche targeting) to proces, który polega na dokładnej analizie i selekcjonowaniu konsumentów oraz dzieleniu ich na odpowiednie grupy. Określając grupy docelowe, bierze się pod uwagę między innymi zainteresowania odbiorców, ich oczekiwania, potrzeby i pragnienia, a także demografię. Analizie poddawane są także zachowania konsumenckie. Wszystko po to, aby stworzyć i skierować do nich specyficzny przekaz – taki, który wzbudzi ich maksymalne zainteresowanie.

Celem mikrotargetowania jest jak najdokładniejsza selekcja grupy docelowej, po to, aby przekaz reklamowy trafił wyłącznie (lub w znacznej większości) do osób potencjalnie zainteresowanych danym produktem lub usługą. Mikrotargetowanie stoi nieco w opozycji do kampanii ATL (above the line), których nośnikiem są mass media i które kierują ten sam komunikat do odbiorcy masowego. W mikrotargetowaniu chodzi o dopasowanie przekazów do niewielkich, precyzyjnie dobranych grup.

Wydawać by się mogło, że nie ma w tym nic zaskakującego i innowacyjnego. W praktyce jednak implementacja procesu mikrotargetowania do strategii marketingowej e-commerce jest jedną z najważniejszych dróg do podnoszenia pozycji danej strony w rankingach Google.

Mikrotargetowanie i Big Data, czyli jak poznać użytkowników internetu?

Mikrotargetowanie może być skuteczną formą marketingu i wywoływać reakcje w odbiorcach, szczególnie wtedy, gdy skupia się na analizie profili w mediach społecznościowych. Znajomość zainteresowań odbiorców i wiedza na temat ich potrzeb oraz pragnień może pomóc Ci dopasować przekaz w taki sposób, aby wywołał on określone reakcje. Jednak czy takie poznanie zachowań internautów jest możliwe?  Owszem, jest. Aby to zrozumieć, należy przywołać termin, który wiąże się bezpośrednio z mikrotargetowaniem – pojęciem tym jest Big Data (więcej informacji na ten temat znajdziesz a artykule Systemy Big Data i Internet of Things).

Termin Big Data odnosi się do różnorodnych, dużych i zmiennych zbiorów danych. Ich analiza i przetwarzanie często nie są łatwe, jednak mogą przynieść nową wiedzę i wymierne korzyści. Określenia Big Data używa się także w kontekście elektronicznych śladów, jakie zostawiasz za sobą w sieci. Może to być na przykład kliknięcie „wezmę udział” przy wydarzeniach na Facebooku, każdy „like”, zakupy z użyciem karty płatniczej, aplikacje, z których korzystasz, „meldowanie się” w różnych miejscach za pośrednictwem Facebooka czy zapytania, jakie wpisujesz w wyszukiwarkę. Na co dzień możesz pewnie zauważyć, że to, co wyszukujesz w Google i to, jakie strony odwiedzasz, ma odzwierciedlenie w reklamach, które widzisz w sieci. Na przykład – w popularnym sklepie internetowym szukasz butów trekkingowych, po czym opuszczasz stronę (niezależnie od tego, czy poszukiwania okazały się udane, czy też nie). Co się dzieje potem? Przez najbliższe dni obserwujesz, zarówno na portalach społecznościowych, jak i innych stronach, które odwiedzasz, że większość reklam dotyczy właśnie butów i akcesoriów trekkingowych.

Jak widać, Twoja aktywność w sieci pozostawia ślady, które są skrupulatnie zbierane i analizowane, a potem wykorzystywane na przykład w celach komercyjnych. O tym, co i w jaki sposób można wyczytać na podstawie aktywności w sieci, dowiesz się już za chwilę.

Jakie techniki wykorzystuje się do analizy osobowości internautów?

Istnieją pewne zaawansowane techniki, służące do analizy zachowań i osobowości użytkowników internetu, na czele z użytkownikami mediów społecznościowych. Dwie najbardziej znane metody to OCEAN oraz IBM.

MODEL OCEAN

Został opracowany na początku lat 80. Zgodnie z jego założeniami charakter konkretnej osoby można określić (zmierzyć) przy pomocy pięciu wymiarów osobowości:

  • otwartości (openess),
  • sumienności (conscientiousness),
  • ekstrawersji (extroversion),
  • zgodności (agreeableness),
  • neurotyczności (neuroticism).

Pozyskanie i analiza takich danych mogą dać odpowiedź na pytania dotyczące osobowości, potrzeb i pragnień danej osoby, a także przewidzieć jej zachowania. Niegdyś kłopot stwarzała jednak konieczność wypełniania długiej ankiety w celu zdobycia wartościowych informacji.

Problem został rozwiązany przez psychologa Michała Kosińskiego, studenta i pracownika Centrum Psychometrii w Laboratorium Cavendish uniwersytetu Cambridge. W początkowych etapach badań Kosiński stworzył aplikację dla Facebooka – użytkownicy brali udział w quizie, odpowiadali na pytania dotyczące ich charakteru i zachowania, a na koniec otrzymywali swój model osobowości. Naukowcy z Cambridge natomiast – informacje niezbędne do analizy. Popularność aplikacji była ogromna – swoje dane udostępniły miliony ludzi.

Po obliczeniu wartości OCEAN dla danego użytkownika Michał Kosiński i jego współpracownicy porównywali wynik z aktywnością w sieci danej osoby – co polubiła, co udostępniła na Facebooku, jaką wpisała płeć, jaki wiek, miejsce zamieszkania, edukację itp. Wnioski, jakie wyciągnięto, były zaskakujące. Według Kosińskiego na podstawie 68 polubień na Facebooku można określić np. kolor skóry danego użytkownika, jego orientację seksualną, upodobania polityczne, stosunek do religii, alkoholu, papierosów, narkotyków, stopień inteligencji, a także to, czy jego rodzice do 21. roku życia tej osoby pozostawały w związku, czy też nie. Im więcej razy dana osoba kliknie „like”, tym lepiej da się przewidzieć jej zachowanie. Do tej szczegółowej analizy bierze się pod uwagę także zdjęcia oraz ilość kontaktów, a nawet czujnik ruchu w telefonie (nawet gdy telefon jest offline).

Wykorzystując model OCEAN i analizę aktywności użytkowników internetu można nie tylko przeanalizować dane badanych osób, ale także szukać określonych typów osobowości.

METODA IBM

Metoda ta zwana jest także analizą predykcyjną. Polega na analizie istniejących danych, wyciąganiu z nich wniosków oraz wydobywaniu informacji. Celem jest oczywiście przewidywanie nadchodzących zdarzeń i trendów oraz określanie wzorów zachowań konsumentów.

W analizie predykcyjnej analizuje się niewielką grupę osób, które już skorzystały z Twoich usług lub kupiły Twoje produkty. Na tej podstawie buduje się tak zwany model predykcyjny, który pomaga zidentyfikować zbiór cech wspólnych dla wielu użytkowników. Takimi cechami mogą być np.: wysokość odchodów, miejsce zamieszkania, stan cywilny, liczba dzieci, a nawet konkretne zainteresowania. Istotne jest to, aby wydobyć wyjątkowe cechy, łączące osoby z jednej grupy.

Dane, na podstawie których dokonasz analizy predykcyjnej to np. historia zamówień Twoich klientów czy odpowiedzi na pytania zamieszczone w ankiecie. Istnieje też możliwość zakupu danych konsumenckich i demograficznych – zbieraniem takich informacji zajmują się wyspecjalizowane firmy.

Na podstawie analizy osób, które już skorzystały z Twoich usług, możesz oszacować, jakie charakterystyczne cechy posiadają Twoi klienci i jak budować przekazy reklamowe, które będą odpowiedzią na te cechy.

Przygotowując się do analizy predykcyjnej, możesz zadać sobie kilka pytań, które pomogą Ci określić kierunki działań:

  • Kto jest moim dotychczasowym klientem?
  • Co mają ze sobą wspólnego moi klienci?
  • Które inne osoby mają takie same cechy, co dotychczasowi klienci?
  • Jak dotrzeć do nowych klientów?
  • Jak rozszerzyć bazę klientów, znając ich specyficzne upodobania?

Czy mikrotargetowanie ma związek z sukcesem wyborczym Donalda Trumpa?

Dane pozyskane na podstawie analiz zachowań internautów nie są wykorzystywane wyłącznie w branży e-commerce. O skuteczności mikrotargetowania można przekonać się, analizując przebieg kampanii i wyniki wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych z 2016 roku. Sukces wyborczy Donalda Trumpa, według przypuszczeń wielu badaczy, jest oparty w dużej mierze właśnie na mikrotargetowaniu wyborców.

Pod koniec 2014 roku sztab wyborczy Donalda Trumpa zatrudnił firmę Cambridge Analytica, która, w największym uproszczeniu, zajmuje się analizą danych. Michał Kosiński (odpowiedzialny za wdrożenie modelu OCEAN i analizę zachowania internautów), jak sam twierdzi, nie ma nic wspólnego z działaniami tego przedsiębiorstwa. Nie da się jednak ukryć, że firma w dużej mierze oparła swoje działania na wynikach doświadczeń polskiego psychologa.

Przedstawiciele firmy twierdzili, że nie można odnieść sukcesu, planując kampanię wyborczą tylko na podstawie danych demograficznych. Podział społeczeństwa na jednolite grupy i wysyłanie takiego samego przekazu do wszystkich kobiet, tylko dlatego, że mają taką samą płeć, czy do Afroamerykanów, ponieważ łączy ich kolor skóry, jest bezsensowny.

Podczas jednego z wystąpień, założyciel Cambridge Analityca, Alexander Nix, oznajmił, że jego firma opracowała system, który może obliczyć, jaką osobowość ma każdy dorosły obywatel USA. Wykorzystuje się do tego psychologiczną analizę behawioralną na podstawie modelu OCEAN, analizę Big Data i reklamę celową (dopasowującą się do jak najbardziej do charakteru konsumentów).

Ponieważ w USA większość danych osobowych jest na sprzedaż, firma Cambridge Analityca kupiła wszystko, co było możliwe – listy wyborców, wypisy z ksiąg wieczystych, listy członków organizacji, dane medyczne czy subskrypcje czasopism. Dane te porównano z Big Data internautów (np. polubieniami na Facebooku) i obliczono model OCEAN. Wyniki analizy pozwoliły na określenie osobowości wyborców, ich realnych pragnień, potrzeb i obaw.

Dzięki takiej wiedzy komunikaty wyborcze Trumpa mogły trafiać w sedno upodobań różnych grup wyborców. Mówi się, że między innymi tym należy tłumaczyć sprzeczności pojawiające się w wypowiedziach obecnego prezydenta USA.

W trzecim dniu prezydenckiej debaty Trump-Clinton, sztab Trumpa wysłał 175 000 komunikatów (głównie za pośrednictwem Facebooka). Różniły się one minimalnie – tytułami, kolorami, śródtytułami, filmami czy zdjęciami. Wszystko po to, aby jak najbardziej dopasować przekaz do odbiorcy.

Te zaskakujące informacje mogą wydać się nieprawdopodobne i z pewnością nikt nie może w 100% potwierdzić, że firma Cambridge Analityca jest odpowiedzialna za wygraną Donalda Trumpa. Daje to jednak pole do własnej analizy i interpretacji – jak kandydat, którego pozycja w sondażach nie była najwyższa, zdobył poparcie Amerykanów i stał się prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Mikrotargetowanie jest zagadnieniem niezwykle interesującym i obszernym. Wyniki wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych mogą tylko potwierdzać skuteczność tej metody. W kolejnych wpisach poznasz praktyczne wskazówki na temat mikrotargetowania w mediach społecznościowych, a także sposoby na wdrażanie analizy predykcyjnej w Twojej firmie.

Systemy Big Data i Internet of Things

Internet of Things (Internet rzeczy, IoT) opisuje koncepcję, której twórcą był Kevin Ashton. Oznacza ona ekosystem, gdzie przedmioty komunikują się  z komputerami przez sensory. Rozwój dostępu do sieci sprawił, że idea ta zyskała uznanie wśród firm i jest wskazywana jako jeden z najważniejszych punktów rozwojowych światowej gospodarki. IoT znalazło wiele zastosowań, poczynając od miniaturowych dodatków do ubrań, przez automatykę budynkową, inteligentne miasta czy gospodarkę wodną.

Mówiąc o zastosowaniu podejścia Internet of things należy podkreślić jego wpływ na marketing. Liczba danych wciąż rośnie, a dzięki ekosystemowi możliwe jest ich wygodne zbieranie, przetwarzanie oraz spersonalizowana komunikacja. Dzięki temu podejściu, można w zwiększyć zaangażowanie klientów oraz zagwarantować im wartość dodaną.

Internet of Things

Kolejnym przykładem zastosowania Internet of Things jest wdrożenie rozwiązań klasy PredictiveAsset Management. Są to systemy dzięki którym możliwe jest zbiór i analiza danych opisujących funkcjonowanie maszyn oraz urządzeń. Nie ma znaczenia czy są to funkcjonalności silników samolotów czy turbiny wiatrowej, idea działania jest taka sama. Dane pomiarowe zbierane przez czujniki są wysyłane do systemu centralnego, tam są przechowywane i analizowane. Na ich podstawie opracowywane są modele analityczne, dzięki którym możliwe jest m.in. przewidzenie wystąpień awarii, zbieranie informacji na temat nieprawidłowości działania maszyn lub nieefektywne ich użycie. Dzięki tym danym  możliwe jest opracowanie automatyzacji i budowy inteligentnego systemu. Dzięki temu, Inżynierowie będą mogli natychmiast zareagować w przypadku wystąpienia nieprawidłowości. Dla biznesu oznacza to minimalizację przestojów pracy oraz optymalizację działań zespołów serwisowych. Można zauważyć zalety rozwiązań IoT:

  • Redukcja kosztów,
  • Zwiększenie produktywności,
  • Lepsze wykorzystanie kapitału,
  • Poprawa bezpieczeństwa pracowników,
  • Lepsze relacje z klientami.

Estymacje McKinsey Global Institute pokazują minimalną wartość rynku IoT na świecie, która w 2025 roku osiągnie 4 bln dolarów, przy założeniu dynamicznego scenariusza kwota ta może wzrosnąć do 11 bln. Szacunki Gartnera zakładają, że w 2020 roku ponad 25 mld urządzeń będzie podłączonych do sieci. Jest to bezpieczniejsza wersja estymacji, inne mówią nawet o kilkuset miliardach w ciągu kolejnej dekady.

Big Data

Big data

 Gwałtowny wzrost liczby danych ich zmienność oraz częstotliwość powstawania zostały określone mianem Big Data. Tę nazwę nadaje się także ustrukturyzowanym bądź nie, zbiorom danych, których przetwarzanie za pomocą ogólnie dostępnych rozwiązań informatycznych (np. relacyjnych baz danych) jest niemożliwa. Zwiększenie mocy obliczeniowej i obszarów pamięci jest nieskuteczne. Wynika to z faktu, że te ograniczenia wymagają nowego podejścia do przetwarzania, filtrowania oraz analizy dużych liczb danych.

Analitycy firmy Gartner twierdzą, że Big Data to źródła danych o dużej objętości, zmienności i różnorodności, wymagają one innowacyjnych modeli przetwarzania, dzięki czemu możliwe jest ich zrozumienie i podejmowanie słusznych decyzji.

Big Data nie odnosi się wyłącznie do danych, oznacza również zbiory źródeł i zakłada miary je charakteryzujące, zwane cechami 3V:

  • Volume (ilość danych generowanych w procesach),
  • Variety (różnorodność typów i struktur danych),
  • Velocity (prędkość generowania nowych danch).

Dodatkowo przywoływanymi cechami są veracity, czyli prawdziwość i dopasowania danych, oraz value – wartość generowanych danych w procesach biznesowych, które oznaczane są kolejno jako 4 i 5V.

Kolejnymi charakterystycznymi własnościami Big Data są:

  • zmienność populacji,
  • przetwarzanie danych w źródła,
  • rozproszenie zbiorów danych lub punktów pomiarowych,
  • znaczące zmiany charakteru lub postaci informacji otrzymanych w wyniku analizy masowych danych źródłowych.

Obecnie wyzwaniem jest nie tylko przetwarzanie masowych źródeł danych, ale zmiana sposobu ich zbierania, która pozwoli na gromadzenie i integrację wielu ich typów pochodzących z różnych źródeł. Ich łączenie, których celem jest uzyskanie efektu syngerii i utworzenie nowych informacji jest zadaniem, jakie w przyszłości prawdopodobnie zostanie wykonane.

Big Data i Internet of Things

IoT oraz Big Data są istotnymi partnerami, szczególnie w przedsiębiorstwach. Wiele działań Internet of Things jest niekompletnych, jeśli nie jest wspierane przez Big Data. Wszystkie połączone przyrządy oraz algorytmy potrzebują dużej ilości danych. Organizacje używające IoT muszą wiedzieć o związku z Big Data. Ten rodzaj połączenia sprawia, że nowe rozwiązania mogą dostarczyć przydatnych narzędzi lub usług, a także zbierać dane na ten temat. Zebrane informacje muszą być zgromadzone, przetwarzane oraz analizowane, dzięki czemu można zyskać nowe spostrzeżenia, które pozwolą na poprawę funkcjonowania przedsiębiorstwa.

Internet of Things oraz Big Data są strategicznymi partnerami zwłaszcza w przedsiębiorstwie. Wiele operacji Internet of Things jest niekompletne bez wzmianki o Big Data. Wszystkie podłączone urządzenia, czujniki oraz algorytmy wymagają dużej ilości danych.

Wszystkie organizacje używające IoT muszą brać pod uwagę jego symbiotyczny związek z Big Datą. Dzięki takiemu połączeniu nowe wdrożenia mają duży wpływ, mogą dostarczyć użytecznych narzędzi czy usług, a także gromadzić odpowiednie dane. Podobnie jak w przypadku Big Data, gromadzone dane musza być przetwarzane i analizowane, aby pozyskać nowe informacje i spostrzeżenia, które mogą poprawić działalność przedsiębiorstwa.

Zarządzanie i wyodrębnianie wartości z danych Internet of Things jest dużym wyzwaniem, kreującym wizerunek firmy. Organizacje muszą ustanowić odpowiednią platformę do analizy danych Internetu rzeczy. Dodatkowo należy pamiętać nie wszystkie dane są dla nich tak samo ważne.

Symbiotyczne zależności pomiędzy systemem Big data i Internet of Things możemy zaobserwować w różnych dziedzinach przemysłu, rolnictwie czy systemach społecznych.

Przedsiębiorstwa korzystające z Big Data i Internet of Things

Big Data Internet of Things

UPS

 Jeden z liderów przewoźników na świecie wykorzystuje Big Data, co zapewnia oszczędność pieniędzy, poprawę efektywności oraz zmniejszenie wpływu na środowisko. Firma korzysta z czujników instalowanych na pojazdach dostawczych, dzięki czemu monitorowana jest prędkość, przebieg, liczba przystanków, a nawet sprawność techniczna silnika. Jak podaje UPS, czujniki zbierają ponad 200 danych na temat każdego pojazdu, co skutkuje 80 000 informacji na temat wszystkich pojazdów każdego dnia. Dzięki temu możliwa jest minimalizacja zużycia paliwa bądź emisji szkodliwych substancji.

Big Data jest też wykorzystywana przez UPS w projekcie ORION (On-Road IntegratedOptimization and Navigation). Gromadzenie danych na temat dostaw, efektem jest optymalizacja tras dostarczania oraz podwyższenia wydajności firmy. Przedsiębiorstwo planuje wprowadzić projekt ORION na wszystkich trasach w Ameryce Północnej. Ma się to wydarzyć w 2017 roku.

VirginAtlantic

Firma VirginAtlantic to brytyjskie linie lotnicze, które wykorzystują IoT do połączenia samolotów – Boeing 787 i podłączonych do nich urządzeń ładunkowych. Każdy z nich wyposażony jest w części generujące duże ilości danych. Dyrektor IT – David Bulman, twierdzi że każdy lot może produkować ponad pół terabajta danych. Nie wszystkie ze zbieranych danych są w pełni wykorzystywane,  jednak ich gromadzenie pozwala na przewidywanie i konserwacje samolotów oraz kontrolę zużycia paliwa.

John Deere

Lider w dziedzinie produkcji sprzętu rolniczego stworzył system łączący Big Data z Internet of things, który przy użyciu czujników monitoruje poziom wilgotności, po czym wysyła dane za pośrednictwem połączenia bezprzewodowego. Czujniki środowiskowe pozwalają na pomiar

  • temperatury gleby i powietrza,
  • wilgotności,
  • promieniowania słonecznego,
  • opadów.

Gromadzenie tych danych, pomagają rolnikom ustalić moment osiągnięcia optymalnego poziomu nawilżenia przez rośliny. Dzięki temu optymalizowany jest proces nawilżania.

TempuTech

TempuTech  to kolejny przykład firmy mającej wpływ na rolnictwo dzięki zastosowaniu Big Data i Internet of Things. W ofercie posiada systemy monitorujące optymalne przechowywanie ziarna oraz wykrywanie potencjalnego zagrożenia elewatorów zbożowych. Awarie typu połamanie pasów bądź łożyska są kontrolowane, dzięki monitorowaniu wilgoci i temperatury w pojemnikach z ziarnami. W efekcie możliwe jest odpowiednie ustawienie napowietrzenia oraz wentylacji. Gromadzone w systemie dane są przesyłane do innych rolników, którzy są w stanie przewidzieć zmiany wilgotności i temperatury, dzięki informacjom na temat zmian w pogodzie.

Disney World Magic BandBig data MagicBands

Disney Word Magic wykorzystuje zarówno Big Data jak i Internet of Things. Firma stworzyła Magic Band – opaskę wyposażoną w czujniki, dzięki którym wczasowicze mogą sprawnie poruszać się po całym Disney World. Dzięki nim, możliwe jest zameldowanie w pokojach hotelowych, zakup jedzenia, rezerwacja karnetów oraz korzystanie z atrakcji znajdujących się w parku rozrywki.

Wprowadzenie opasek pozwala firmie na gromadzenie danych na temat przepływu odwiedzających na terenie całego parku. Dzięki temu możliwe jest ugoszczenie większej liczby osób, optymalizacja zarządzania personelem oraz atrakcjami, czy regulacja kolejek w obiektach na terenie parku.

Barcelona, Hiszpania

Barcelona słynie z innowacji technologicznych, każdego roku odbywa się tam Mobile Word Congress. W mieście można znaleźć inteligentne parkometry, które przy użyciu WiFi działają na całym jego terenie. Dzięki temu mieszkańcy mogą uzyskać aktualne informacje na temat wolnych miejsc parkingowych i opłacić je przez telefon.

W Barcelonie można też zobaczyć inteligentne przystanki autobusowe. Informacje na temat czasu odjazdu przedstawiane są na panelach dotykowych. Sieć czujników rozmieszczonych w całym mieście, przedstawia pasażerom informacje na temat temperatury, jakości powietrza, poziomu hałasu oraz ruchu pieszych.

Wszystkie dane, udostępnianie we wcześniej wspomnianych miejscach, pochodzą z systemu Big Data, który gromadzi i analizuje dane z całego miasta. Dzięki temu możliwe jest usprawnienie transportu publicznego, propozycja optymalnych rozwiązań turystycznych, a także wydajny plan wydarzeń kulturowych.

Przemysł 4.0 (Industry 4.0)

Przemysł 4.0. IoT bazuje na Big Data i Internet of Things. Ma on doprowadzić do połączenia maszyn produkcyjnych z siecią  przedsiębiorstwa. Dzięki temu dane zbierane są na bieżąco. W efekcie ma powstać inteligentna fabryka, która pozwoli na produkcję pojedynczych produktów zgodnie z indywidualnymi potrzebami klienta. W tym samym czasie zbierane informacje, pozwalają na przewidywanie i zapobieganie awariom. Skutkiem jest przeciwdziałanie przestojom pracy firmy oraz automatyzacja produkcji i wzrost jej opłacalności.

Internet-of-Things

Lista firm z różnych branż rynku światowego, które korzystają z Big Data i Internet of Things jest bardzo duża. Opisane technologie znalazły zastosowanie w dziedzinach takich jak:

  • rolnictwo,
  • transport,
  • elektronika,
  • medycyna,
  • logistyka.

Big Data i Internet of Things to dwa niezależne zjawiska. Jednak ich powiązanie pozwala na wiele zmian, które pokazują, jak można zoptymalizować działania na wielu płaszczyznach życia ludzkiego.

Kampania Adwords – reklama na urządzenia mobilne

Reklama na urządzenia mobilne – Jaki typ wybrać?

W związku z rozwojem technologii, co raz więcej odbiorców korzysta z Internetu w podróży. W obiegu są narzędzia typu smartfony, tablety i wiele innych. Google nie zapomina także o tej grupie użytkowników. W poprzednim artykule Reklama na urządzeniach mobilnych opisaliśmy marketing internetowy dla działu mobile. Możecie w nim znaleźć wiele informacji, dlaczego warto skorzystać z tego typu reklam. Dziś opowiemy, jakie są możliwości w przygotowaniu kampanii Adwords na urządzenia mobilne.

Tworzenie kampanii wygląda bardzo podobnie, jak w przypadku tych kierowanych na PC. Wybieramy sieć, gdzie mają wyświetlać się reklamy, np. sieć reklamowa z rozszerzeniem na partnerów Google. Tutaj nie ma większej filozofii. To, co jest dla nas ważne – gdzie będą wyświetlane reklamy i jakie są typy reklamy mobilnej w Adwords.  Na początku wymienimy wszystkie możliwości po czym dokładnie się im przyjrzymy.

reklama na urządzenia mobilne

Reklamy mobilne mogą być wyświetlane:

  • na urządzeniach mobilnych, które są wyposażone w przeglądarkę z pełną funkcjonalnością (np. tablety, smartfony),
  • w aplikacjach przeznaczonych na urządzenia mobilne,
  • na urządzeniach, które mają opcję nawiązywania połączeń telefonicznych.

Typy reklam mobilnych:

  • Reklamy tekstowe,
  • Reklamy graficzne,
  • Reklamy aplikacji mobilnych,
  • Reklamy „tylko połączenie”.

reklama na urządzenia mobilne

Reklamy tekstowe

Reklamy tekstowe na urządzeniach mobilnych wyposażonych w przeglądarkę z pełną funkcjonalnością, to nic innego jak zwykła reklama tekstowa. Jest to format znany od bardzo dawna. Niezmienne pozostają ograniczenia liczby znaków w treści reklamy. Na co należy zwrócić uwagę, to podczas tworzenia, trzeba zaznaczyć urządzenia mobilne.  Dzięki temu zobaczymy, jak będzie wyglądać reklama na smartfonie. Jak zawsze możemy dodać rozszerzenia reklam (linki, numer kontaktowy, wskazówki lokalizacji, itp.) wszystkie te informacje zostaną pokazane odbiorcy.  Nie wolno zapominać, że mamy ograniczoną widoczność, bo rozmiary wyświetlaczy są mniejsze. Dlatego w tym wypadku, należy dokładnie przeanalizować, które informacje mogą spowodować konwersje.

Reklamy „tylko połączenie”

Są wyświetlane na urządzeniach, z których mogą być wykonywane połączenia telefoniczne.  Ich celem jest zachęcenie odbiorców do dzwonienia. Po kliknięciu w ten typ reklamy odbiorca klient zadzwoni bez odwiedzania witryny.  Jeśli zależy Ci na odwiedzinach na stronie skorzystaj z opcji rozszerzenia numerów telefonów. Dzięki nim użytkownicy będą mieli możliwość bezpośredniego kontaktu lub odwiedzenia strony.  Żeby stworzyć reklamę należy podać:

  • Nazwę firmy,
  • Numer telefonu,
  • Dwa wiersze opisu,
  • Adres URL, który zostanie wyświetlony w reklamie,
  • Adres URL Twojej witryny (pozwala na weryfikację numeru telefonu).

Ten typ reklamy jest idealny dla przedsiębiorstw, które są w stanie pozyskać klientów dzięki rozmowie telefonicznej. Do tej grupy zaliczają się np. firmy przewozowe. Reklamy „tylko połączenie” mogą być wyświetlane w sieci wyszukiwania i sieci wyszukiwania z rozszerzeniem na sieć reklamową.

Reklamy graficzne

Wyglądają bardzo podobnie do tych, które znamy z reklam tworzonych na komputery stacjonarne. Mogą prowadzić użytkowników do strony mobilnej lub aplikacji. Są to reklamy wyświetlane w sieci reklamowej. Rozmiary reklam graficznych powinny być dostosowane do rozmiarów wyświetlaczy urządzeń mobilnych. Reklamy wyświetlane w aplikacjach i witrynach mobilnych powinny mieć rozmiar 320×50. Banery reklamowe są wyświetlane na górze strony lub ekranu aplikacji.  Można też stworzyć pełnoekranowe reklamy graficzne. W tym przypadku wymagane rozmiary dla telefonów komórkowych to 300 x 250, 320 x 480 i 480 x 320, dla tabletów 1024 x 768 i 768 x 1024.

Reklamy w aplikacjach

Reklamy w aplikacjach przeznaczonych na urządzenia mobilne są tworzone w wielu celach. Niektóre z nich to zwiększenie ilości pobrań oraz instalacji aplikacji lub zwiększenie zaangażowania jej dotychczasowych użytkowników. Pierwszy typ pozwala na wyświetlanie reklam, które posiadają przycisk „instaluj”.  Druga opcja idealnie działa, jeśli stworzone zostały jakieś udoskonalenia. Jest to idealny sposób na odnowienie lub rozszerzenie bazy dotychczasowych użytkowników aplikacji (mogą być wyświetlane w sieci wyszukiwania i w sieci reklamowej). Reklamy aplikacji mobilnych mogą się pojawiać w

  • sieci wyszukiwania (wyświetlanie reklam w wyszukiwarce Google na urządzenia mobilne, wyszukiwarce Google Play, aplikacji Google),
  • sieci reklamowej (sieć witryn partnerów Google dla urządzeń mobilnych i aplikacje mobilne)
  • You Tube (You Tube na urządzenia mobilne).

Reklama na urządzeniach mobilnych - tworzenie

Przygotowanie kampanii na urządzenia mobilne nie stanowi problemów. Każdy, kto wcześniej tworzył kampanię w Adwords bez problemu sobie poradzi z przygotowaniem nowej, skierowanej do użytkowników mobilnych. Podstawową sprawą, na jaką należy zwrócić uwagę to przystosowanie strony internetowej do wyświetlania na urządzeniach mobilnych. Jak wspomniane zostało w poprzednim artykule, liczba użytkowników mobilnych ciągle rośnie. Dlatego mobilna wersja witryny każdej dobrej firmy jest niezbędna.

Responsywność strony WWW

Jest kilka opcji stworzenia responsywnej strony internetowej. Jedną z nich jest utworzenie nowego arkusza stylów, który będzie dopasowanie witryny do odpowiednich rozmiarów urządzeń mobilnych. Tutaj warto nie zapominać, że rozmiary wyświetlaczy są bardzo różne. Kolejnym problemem jest widok w pionie i poziomie. O tym drugim wciąż wielu nie pamięta… Ważne jest, by po utworzeniu strony została ona przetestowana. W sieci można znaleźć dużo darmowych narzędzi, które pomogą sprawdzić responsywność strony. Dodatkową pomocą jest walidacja, która wykryje ewentualne błędy. Technicznych aspektów można mnożyć wiele. Zajmijmy się wygodą użytkowania strony.

strona responsywna 1

Wygląd witryny, czy na urządzeniu mobilnym, czy PC musi być przejrzysty. Bardzo ważne jest, żeby odbiorca szybko i łatwo znalazł informacje, jakiej szuka. Dlatego menu na stronie mobilnej powinno być proste i estetyczne. Jego rozmiar winien pozwalać na łatwe przechodzenie po kartach strony. Następna sprawa, o której wciąż za mało ludzi pamięta – numer telefonu. Jest to jedna z najważniejszych kwestii – numer  telefonu w wersji mobilnej strony internetowej musi być „klikalny”. Oznacza to, że jak użytkownik wejdzie na stronę kontakt lub znajdzie numer w stopce musi mieć możliwość wykonania połączenia. Liczy się tu i teraz, 90% odbiorców nie będzie zapisywać numeru, żeby później zadzwonić. Jednak zanim znajdziemy się na stronie, ona musi się wczytać. To jest najistotniejsza rzecz. Jeśli użytkownik będzie musiał czekać odejdzie. Czas jest bardzo ważny, dlatego w responsywnej wersji strony nie może być dużych grafik, sliderów, filmików czy muzyki powitalnej  w jednym. Na szczęście Google pędzi z pomocą i tworzy darmowe narzędzie PageSpeed Insights. Polecamy je bardzo gorąco, bo może okazać się niezbędne.

Oczywiście jest to tylko część informacji, które chcielibyśmy Wam przekazać, ale co za dużo to nie zdrowo. Dlatego już wkrótce będzie kolejna dawka wiedzy na ciekawe tematy dotyczące zasobów, jakie oferuje nam Internet.

Reklama na urządzeniach mobilnych

Reklama dźwignią handlu, dlatego marketing internetowy rozwija się w piorunującym tempie. Mnożą się wszelkie możliwe gałęzie promocji online. Wyróżnić wśród nich można między innymi reklamy graficzne, reklamy wideo, pozycjonowanie w wyszukiwarkach, marketing w social mediach oraz kampanie Adwords. Każda z tych opcji ma doprowadzić do zrealizowania konkretnego celu. Jeśli zależy Ci na doskonałej pozycji musisz uzbroić się w cierpliwość i przygotować budżet. Jeśli reklama ma być widoczna już w przyszłym tygodniu, idealnie sprawdzi się kampania Adwords. Właśnie o tej reklamie będzie ten artykuł. Precyzyjniej, zaprezentujemy możliwości rynku reklamy na urządzenia mobilne w Adwords.
Dlaczego właśnie ten typ? Z prostej przyczyny. Z dnia na dzień rośnie liczba użytkowników korzystających ze smartfonów lub tabletów.

Wg badań w 2015 roku było ich ponad 3 mld. Dodatkowo okazuje się, że reklama na urządzeniach mobilnych przynosi doskonałe efekty.

No to do rzeczy!

Użytkownicy urządzeń mobilnych

reklama na urządzeniach mobilnych - użytkownicy mobilni

Zanim przygotujemy reklamy mobilne w kampaniach Adwords zastanów się do kogo mają być skierowane i jaki cel mają realizować. Weźmy przykład reklamy firmy zajmującej się przewozem osób. Potencjalni klienci są poza miejscem zamieszkania. Pamiętaj aby reklama wyświetlała się przez cały dzień i noc. Nie zapomnij o żadnym zainteresowanym, przecież może wybrać właśnie Twoją ofertę! Inny przykład, kawiarnia ma marcową promocję w godzinach 14-16. W tym czasie powinna się wyświetlać reklama, ale co ważne, niech wyświetla się na konkretnym terenie. Można zawęzić zasięg wyświetlania do 1km od miejsca kawiarni. Trzeba też pamiętać o rozszerzeniu lokalizacji – niech klient wie od razu dokąd ma iść. Ilość informacji wyświetlanych na smartfonach jest ograniczona, dlatego nie należy przesadzać z rozszerzeniami. Kolejny przykład – wyprzedaż kolekcji w sklepie obuwniczym. Niech potencjalnie zainteresowani jej nie przegapią! Przykładów można mnożyć naprawdę wiele, ale do każdego należy dopasować strategię. Nie bój się wydłużyć godzin wyświetlania reklam, jednak zastanów się czy będzie to przydatne. Jak zawsze, trzeba dobrać słowa kluczowe, na które ma wyświetlać się reklama na urządzenia mobilne. Według danych Google korzystający z urządzeń mobilnych wyszukują frazy długości podobnej do użytkowników stacjonarnych. W związku z tym działamy na tych samych zasadach, co w kampaniach kierowanych do użytkowników komputerów stacjonarnych. Bardzo pomocny będzie Keyword Planner.

Podsumowując:
• Przemyśl, co chcesz osiągnąć,
• Przygotuj mobilną wersję strony www (!),
• Znajdź frazy kluczowe,
• Ustal zasięg i harmonogram wyświetlania reklam,
• Dodaj przydatne rozszerzenia,
• Maksymalnie ułatwiaj życie odbiorców.

Czego chce użytkownik mobilny?

Prześledźmy cztery potrzeby użytkowników mobilnych. Chcą:
1. Wiedzieć,
2. Iść,
3. Zrobić,
4. Kupić.
Po pierwsze, odbiorcy szukają informacji. 60 % użytkowników Internetu wyszukuje dane przez urządzenia mobilne. Dzieje się tak ze względu na wygodę. Wszelkie dane można sprawdzić z dowolnego miejsca, bez względu na to czy jest to fotel w domu, czy rynek właśnie zwiedzanego miasta. Jak wcześniej zostało wspomniane, wyszukiwane frazy mają długość podobną do sprawdzanych na komputerach stacjonarnych. 66% osób szuka rzeczy, które akurat oglądają, np. jaką cenę oferuje sklep konkurencji.

Druga sprawa, przemieszczają się. Idealnym przykładem jest głód dopadający w trakcie zakupów. Klient jest bombardowany ofertami różnych restauracji. Jednak on chce natychmiast sprawdzić, w którym miejscu zje najtaniej, najlepiej i najbliżej. Przypominam o zawężaniu reklam mobilnych do niewielkich obszarów.

Chcę zrobić – w trakcie konkretnych działań (np. przygotowywanie obiadu) zaistniała potrzeba nowych pomysłów. Dlatego tak wielkim zainteresowaniem cieszą się blogi, strony z poradami czy przepisami na pyszne i łatwe jedzenie. Do promocji poradników idealnie nadaje się mobilna reklama graficzna i tekstowa. Dodatkowo można rozważyć kontekst, gdzie reklama się sprawdzi. Dowód reklama video w YT w miejscach zbliżonych tematycznie.

Ostatni aspekt – zakupy. Klienci często sprawdzają oferty wielu sklepów. Mimo, że są już w miejscu X, gdzie mogą kupić suszarkę do włosów, w wyborze pomoże im sprawdzenie ofert innych producentów. Kolejną kwestią będzie możliwość zwrotu. Po odpowiednim porównaniu, odbiorcy chętniej zakupią daną rzecz. Tutaj idealnie sprawdzi się kampania w Zakupach Google. Wszystkie ważne informacje użytkownik dostanie natychmiast. Czyli cel zostanie spełniony.

Reklama na urządzenia mobilne – podział

Potrzeby reklamodawców, jak zawsze są zależne od formy ich działalności. Podzielimy ich na trzy grupki:
• E-commerce,
• Lead,
• Klient lokalny.

reklama na urządzeniach mobilnych e commerce

Dział e-commerce rozwija się w Polsce, konkurencja jest naprawdę duża. Rodzaje kampanii, które z pewnością spełnią oczekiwania: PLA dla użytkowników mobilnych, MGSP (Mobile Gmail Sponsored Promotions), reklamy dynamiczne. Tutaj dużą rolę odegrają raporty wyszukiwań Google. Im lepsza analiza rynku i kampanii, tym lepsze efekty.

 

Lead sprzedażowy, czyli namów odbiorcę do skorzystania z usługi. Idealne typy kampanii Adwords – połączenia telefoniczne, MGSP, MGDN (Mobile Google Display Network). Jak wcześniej zostało wspomniane, firmy oferujące usługi przewozowe (i nie tylko) mogą wiele zyskać. Naprawdę ogromną wygodą jest zamawianie taksówki dzięki reklamie mobilnej. Wystarczy kilka kliknięć w ekran smartfonu i już można zamówić transport. Biorąc pod uwagę konkurencję w tej dziedzinie, można wiele zyskać dzięki pierwszej pozycji w wyszukiwarce. Przereklama na urządzeniach mobilnych klient lokalnycież użytkownikowi z pełnymi rękami świątecznych zakupów nie będzie chciało się kilka razy klikać w poszukiwaniu transportu.

Dotarcie do klienta lokalnego wymaga ograniczenia terytorium wyświetlania reklam, np. ograniczenie wyświetlania reklamy mobilnej do danej lokalizacji +/- 2 km. Co jest ważne w takiej reklamie? Przede wszystkim lokalizacja, czyli podanie dokładnego adresu firmy. Typy kampanii, które będą pomocne – w sieci wyszukiwania, w mapach Google (od razu jest informacja o dojeździe), połączenia telefoniczne, reklamy w APK (w aplikacjach).

Reklama na urządzeniach mobilnych rośnie w siłę

reklama na urządzeniach mobilnych siła

 

Nagłówek nie jest przypadkowy. Jak widać, co raz więcej ludzi korzysta z urządzeń mobilnych. Dlaczego nie wykorzystać potencjału tego typu reklamy? Oczywiście, trzeba dokładnie przeanalizować swoje możliwości i wszystko zaplanować. Planowanie to podstawowa sprawa. Jak w każdej kampanii należy dokładnie zastanowić się, co poprawi sprzedaż. Analiza tekstu i poprawne przygotowanie reklamy – nie tylko mobilnej – to połowa sukcesu. Warto dobrze zaplanować działania, żeby w trakcie nie okazało się, że budżet nie udźwignie wymagań, a źle dobrane słowa kluczowe nie spełniają swojej roli.

W kolejnym artykule zostanie opisane przygotowanie kampanii mobilnej w Adwords, jak przygotować mobilną stronę internetową i kilka ciekawostek… Serdecznie zapraszamy do śledzenia bloga ISPRO, bo wszystkie przydatne informacje znajdziecie właśnie tutaj.

Strona WWW – jak zamówić, żeby nie żałować

Strona internetowa to must have każdej firmy – w czasach powszechnej internetyzacji to jeden z podstawowych kanałów informacyjnych, najskuteczniejsza forma prezentacji oferty, najczęściej też ważne narzędzie sprzedażowe i podstawa funkcjonowania całego biznesu. Zdarza się oczywiście, że biznesy dzieją się w realu, a strona www jest tylko dodatkiem pełniącym funkcje reprezentacyjne, ale nawet ta rola jest rolą ważną i wymaga odpowiedniej oprawy.

User experience przede wszystkim

Bez względu na to, czy użytkownik wchodzi na naszą stronę po to, by spędzić tam dwie godziny przeglądając setki proponowanych przez nas odmian tulipanów, czy raczej wpada na dziesięć sekund, żeby sprawdzić adres naszej siedziby, jego wrażenia muszą być pozytywne. User experience – hasło, które warto zapamiętać. Modne obecnie zderzenie IT i socjologii; ogół działań, które sprawić mają, żeby użytkownikowi było u nas dobrze i wygodnie, żeby z pożytkiem dla nas załatwił sobie na naszej stronie sprawy, które go do nas skierowały, żeby wrócił szybko i chętnie i jeszcze namawiał do tego innych.

Dodatkowo – należy pamiętać, że wygoda użytkownika jest dobrze oceniana przez Google, o czym pisaliśmy już na blogu przy okazji Google Mobile Friendly Update.

Firmom-krzakom mówimy NIE

Jeżeli w poszukiwaniu wykonawcy strony internetowej trafiasz na ofertę firmy, która w ciemno wycenia koszty, bez względu na to, czy rzucaną bez namysłu kwotą jest 30 zł czy 30 tys zł – uciekaj! A przynajmniej zachowaj daleko posuniętą ostrożność. Budowa strony internetowej to sprawa bardzo indywidualna. Różne strony wymagają różnych nakładów czasu wykonawcy, czyli naszych pieniędzy. Wycena bez briefu to prawdopodobnie bzdura lub zachęcający wstęp, który z biegiem czasu nieprawdopodobnie się rozrośnie.

Musisz wiedzieć, czego chcesz

Programista za Ciebie tego nie zrobi – musisz się poważnie zastanowić nad swoją stroną. Podstawowe pytanie na dobry początek: kto będzie wchodził na moją stronę i po co? Jeśli Twoje strona służyć ma przede wszystkim prezentowaniu oferty, ta oferta musi być widoczna i łatwo dostępna. Jeśli za pomocą strony chcesz się chwalić nowościami lub dzielić aktualnościami, jeśli najważniejsze treści wymagać mają zalogowania – organizacja strony będzie zupełnie inna. Inaczej będą się rozkładały priorytety, ale też funkcje – między okienkiem do logowania a galerią zdjęć jest spora różnica. Dla wykonawcy strony ten element będzie bardzo istotny – inaczej buduje się stronę składającą się z tekstu, inaczej ze zdjęć, a już zupełnie czym innym są strony zaopatrzone w funkcje: formularze, mapki i inne interaktywne elementy. Jeśli Twoja strona służyć ma przede wszystkim do wyszukiwania i bookowania lotów przez Atlantyk – musisz o tym wiedzieć i mówić, bo pod hasłem „strona o podróżach” programista może się domyślać blogu z opisami wycieczek.

Tylko skąd ich wziąć?

Dobrego wykonawcę strony internetowej, jak każde dobro, towar czy usługę, najlepiej jest zwerbować na podstawie poleceń lub wyszukując informacje o firmie odpowiedzialnej za www na stronach, które uważamy za udane. Najpopularniejszym pewnie jednak sposobem jest wyszukanie w Google. Jeśli decydujemy się na poszukiwanie tym trybem, należy koniecznie zwrócić uwagę na portfolio. Nie mniej ważna jest strona samej firmy, bo powinna być wizytówką możliwości programistów i grafików. Nieatrakcyjna strona lub rzadko aktualizowane newsy/portfolio, powinny nas zaniepokoić. Jeśli ktoś nie dba o własny wizerunek w sieci, nie zadba też pewnie o nasz.

Warto rozmawiać

Po decyzjach w zakresie potencjalnego wykonawcę, przychodzi czas na zgłoszenie zapotrzebowania. Pierwszy kontakt z wykonawcą strony internetowej to z reguły e-mail lub spotkanie – na bazie wstępnej rozmowy telefonicznej czy innej przelotnej wymiany zdań trudno jest ustalić wspólną wizję i koszty. Najlepszym sposobem na kontakt skuteczny jest przekazanie na starcie wszystkich informacji, które naszym zdaniem mogą mieć znaczenie. Nawet pozornych drobiazgów, takich jak określone upodobania graficzne albo linki do stron, które uważamy za udane. Nadmiar informacji nikomu jeszcze nie zaszkodził, a niedobór szkodzi często – nasz brief służyć ma jak najdokładniejszemu ustaleniu zakresu i czasu działań.

Pierwsze wrażenie

Pierwsze spotkanie z reguły ma już solidny fundament w postaci dotychczas przedstawionego zapotrzebowania. Żadna szanująca się firma nie umówi się raczej na osobiste spotkanie, jeśli nie ma przynajmniej zarysu potencjalnego projektu. Rozmowa służyć ma uzupełnieniu wiedzy wykonawców i ustaleniu wspólnego stanowiska. To moment, w którym paść powinno sakramentalne pytanie o istotę konwersji na stronie. Zleceniodawca i zleceniobiorca muszą mieć pewność, że chcą wiedzieć takie same  efekty pracy. To znowu czas na przekazanie wszystkich potrzebnych i niepotrzebnych informacji, zdradzenie obaw i oczekiwań, ale też moment, kiedy należy zachować szczególną czujność, jeśli jest się stroną płacącą. Pamiętać należy, że to jest spotkanie sprzedażowe, czyli istnieje spore prawdopodobieństwo, że zostanie nam zaoferowane wiele zupełnie niepotrzebnych rozwiązań. Dobrze by było, gdybyśmy w takim momencie potrafili przywołać w pamięci na przykład widok strony Play. To jeden z dowodów na to, że nawet firmy niewątpliwie posiadające znaczące budżety na działania w internecie, decydują się na możliwie prosty layout i jedynie niezbędne funkcje, choć przecież wszystko mogłoby tam grać i śpiewać.

play

Klęska urodzaju

Nadmiar funkcji i możliwości to tylko jeden z przykrych scenariuszy. Drugim, bardzo prawdopodobnym, jest nadmiar kreatywności przy kształtowaniu narzędzi niezbędnych. Konstruując formularz, przygotowując tekst na stronę, zawsze należy mieć na uwadze wygodę odbiorcy – jak szybko znajdzie niezbędne informacje, jak sprawnie wyśle zapytanie? Od naszych decyzji zależy, czy uwaga osoby odwiedzającej witrynę skoncentruje się na sprawach istotnych, czy raczej rozpierzchnie się w wyniku konieczności zamykania miliona wyskakujących dodatkowych okien lub w skutek pojawiających się w zasięgu wzroku atrakcyjnych treści. W rozsądnej konstrukcji strony pomóc powinien dobry wykonawca, jednak nie jest to obowiązkowe – zawsze możemy mieć pecha i trafić na egzemplarz mało inwazyjny albo na zwykłego oszusta, które ucieszy niepotrzebna czaso- i pieniądzchłonność zlecenia.

Responsywność i nie tylko – to się może przydać

Więcej nie zawsze znaczy lepiej, jednak pewnych działań nie powinniśmy sobie odmówić. Strona internetowa powinna być mobile friendly, jak było już tłumaczone na blogu. Osiągnąć można ten efekt dwojako – za pomocą strony responsywnej, a więc dostosowującej się do urządzenia, na którym jest przeglądana, lub dzięki utworzeniu równoległej strony mobilnej. Rozwiązanie to zaobserwować można w przypadku większych serwisów internetowych – na telefonie czy innym mniejszym niż komputer sprzęcie na pewno zauważycie znaczące „m”, które pojawia się chociażby w adresie gazeta.pl. Wszystko zależy od skali Waszych działań. Warto spojrzeć jednak na sprawę szerzej: strona internetowa nie tylko powinna być dostępna na dowolnym urządzeniu, ale też odpowiadać na oczekiwania każdego odbiorcy. Tu pojawia się sprawa nowa i ważna: WCAG 2.0. Na wielu stronach instytucji państwowych zauważyć możecie certyfikaty czy deklaracje poświadczające, że witryna jest w pełni dostosowana do odbiorców niepełnosprawnych. To pokłosie WCAG 2.0, ale też rozsądna i przyszłościowa idea, która powinna być szerzona również na stronach komercyjnych. Zastanówcie się, w jakim stopniu takie ułatwienie poszerzy Wam target.

Narysuj mi www

Efektem pierwszej rozmowy jest najczęściej dostosowana do oczekiwań oferta, jednak to, co kusi najbardziej i najbardziej jest też przydatne, to makieta, której wykonanie oferują niektóre firmy. Makieta pozwala zobaczyć naszą stroną w zarysie, przede wszystkim zaś pozwala dokonać wstępnej oceny wykonawcy. Makieta ma na celu przedstawienie wizualne proponowanych rozwiązań, kręgosłup strony, ideę jej funkcjonalności. Polecam zainteresowanie stronami proponującymi już na etapie wstępnych rozmów takie rozwiązanie. Jak każde naświetlenie sprawy pozwala ono ocenić zamysł wykonawcy, ustalić zakres pracy i kosztów.

Nie warto oszczędzać

Tak jak zalecany jest na każdym etapie szukania wykonawcy i tworzenia strony rozsądek i zdystansowane podejście do wszystkich oferowanych nam rozwiązań, tak niezbędny jest też jednak gest. Nie oszukujmy się, strony nie stawia się co tydzień. Bardzo możliwe, że projekt, który właśnie zlecamy jakiejś firmie, zostanie z nami na lata. To inwestycja długofalowa, dlatego zabroniony jest pośpiech i nadmierna oszczędność. Pamiętajmy, że strona to wizytówka naszego biznesu czy inicjatywy. Od tej wizytówki wiele może zależeć, dlatego przyjmijmy ze spokojem, że jakość jest z reguły droższa niż bylejakość.

 

Czym są semantyczne słowa kluczowe (LSI keywords)?

Webmasterzy i specjaliści ds. e-marketingu ciągle szukają nowych metod, żeby poprawić jakość wpisów na stronach. Wszystko to, w celu uzyskania topowych miejsc w wyszukiwarce. Okazuje się, że to wcale nie musi być trudne. Wystarczy opanować kilka kluczowych zasad tworzenia content-u, żeby wypromować domenę w Internecie. Jedną z takich ciekawostek są LSI keywords znane jako semantyczne słowa kluczowe. Po przeczytaniu tego artykułu dowiesz się, czym są semantyczne słowa kluczowe i jak mogą poprawić efekty działań SEO.

Co to są semantyczne słowa kluczowe (LSI keywords)?

Są to wszystkie słowa kluczowe, które nawiązują do frazy głównej, na którą ma być pozycjonowana strona. Pozwalają na dokładne opisanie tematu bez powtarzania tych samych fraz kluczowych. Dzięki temu algorytm Google uznaje treści za oryginalne i dopasowane do konkretnej tematyki. Można to porównać do wypracowań, które zwykliśmy pisać w szkole. Już wtedy nauczyciele podkreślali, że nie można robić „powtórzeń” czyli nadużywać danego słowa. Mimo wszystko nasze teksty były ciekawe i na temat. Prawda jest taka, że już wtedy wykorzystywaliśmy semantyczne słowa kluczowe. Jak? Pisaliśmy to samo innym (pokrewnym semantycznie, bliskoznacznym) słowem.  Dokładnie to samo powinniśmy robić tworząc teksty w Internecie. Takie słowa kluczowe mają pokazać, że treść zawarta na stronie, rzeczywiście opisuje temat, a nie jest stworzona tylko w celu sztucznego uzyskiwania pozycji. Jeśli użytkownik wpisał właśnie taką frazę i wejdzie w pierwszy wynik wyszukiwania na pewno znajdzie to czego szukał. Do tego dąży zespół Google walczący ze spamem i trzeba przyznać, że sprawdza się to co raz lepiej. Osoby, które kilka lat temu zaczynały przygodę z pozycjonowaniem pewnie pamiętają, że w sieci było dużo, słabej jakości tekstów. Właściwie nic nie wnosiły, ale zawierały konkretną frazę, powtórzoną wiele razy, dzięki czemu łatwo i bez większego wysiłku można było uzyskać topową pozycję w wyszukiwarce. Po licznych nowelizacjach algorytmów Google, tego typu działania są szybko wykrywane. Często są karane filtrem lub wykluczeniem z wyników wyszukiwania. Właśnie dlatego warto używać pokrewnych słów, żeby temat był ciekawy, oryginalny i dobrze się pozycjonował.

Semantyczne słowa kluczowe – przykłady

Jeśli chcielibyśmy napisać tekst o fotografii artystycznej użyjemy wielu słów, które będą miały podobne znaczenie, np. fotografie, zdjęcia, obrazy. Jak się okazuje, również te słowa mogą pomóc w pozycjonowaniu. Mimo, iż nie mają tego samego znaczenia, algorytmy Google rozumieją nasz język i potrafią zrozumieć treść. Dodatkowo potrafią ją powiązać z tematem. Zatem, jeśli chcesz stworzyć ciekawy tekst o fotografiach artystycznych możesz śmiało wykorzystać wyrazy bliskoznaczne nie obawiając się, że zepsuje to działania pozycjonerskie. Nie trzeba też martwić się o odmianę wyrazów, a także długi ogon. Sprawdźmy, jak wyglądają wyniki dla wcześniej wspomnianej frazy – „fotografie artystyczne”.

semantyczne_słowa_kluczowe_fotografie_artystyczne

Jak widać na pierwszych pozycjach są strony, które mają w tytule lub opisie semantyczne słowa kluczowe – np. galeria artystycznych zdjęć. Podobnie jest z wyszukiwarką grafik. Mimo, że nie zostało wpisane słowo fotografie od razu wyszukane zostały „zdjęcia artystyczne”.

Kolejną kwestią, na którą warto zwrócić uwagę są słowa, które zostały podkreślone przez wyszukiwarkę. Frazy „Fotografie artystów” i „fotografii artystycznej” są pogrubione w opisach SERP. Ma to na celu pokazanie, że informacje na stronie są powiązane z szukanym zakresem.

Jak znaleźć semantyczne słowa kluczowe?

Najprostszą metodą jest wpisanie wyrażenia w wyszukiwarkę. Dla nas będzie to nadal „fotografia artystyczna”. Żeby znaleźć powiązane słowa kluczowe wystarczy zjechać w dół i sprawdzić propozycje.

semantyczne_słowa_kluczowe_jak_szukać

W sieci można znaleźć wiele programów, które będą przydatne. Dla osób, które poszukują słów angielskich bardzo pomocny może okazać się LSIGraph. Jest to darmowe narzędzie online, które wyświetla listę semantycznych słów kluczowych.

LSI Graph

Zwróćmy uwagę na frazę „discontinued nine west sandals”. Nie ma tutaj użytego słowa shoes, ale i tak wszyscy wiedzą, że sandały są ich rodzajem.

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem jest niche laboratory. Jest to opcja darmowa. Można zaznaczyć szukanie podpowiedzi związane z lokalizacją (Polska).nichelaboratory

Tak czy inaczej wyniki otrzymamy w języku angielskim. Ciekawe jest to, że w raporcie otrzymujemy zarówno pojedyncze słowa, jak i złożone frazy. Raport dla słowa „shoes” wygląda w ten sposób:

Niche_Laboratory_report

Oczywiście, jak zawsze przydatny będzie Google Keyword Planner. Dzięki niemu znajdziemy wiele propozycji słów kluczowych powiązanych z naszym tematem.

Gdzie zamieścić bliskoznaczne wyrażenia kluczowe?

Gdy tworzy się treść na stronie, nie ważne czy jest to blog, czy statyczna strona firmowa, należy wybrać główne słowo kluczowe. Później umieszczamy je wraz z wyrazami bliskoznacznymi w:

  • tytule,
  • na początku artykułu, w środku i na końcu,
  • dobrze jeśli zostanie wyróżnione np. pogrubione,
  • odnośniku strony,
  • meta opisie,
  • tagach.

Pamiętajmy, że wielokrotne powtarzanie tej samej frazy w tekście jest „podejrzane”. W dodatku artykuły często wyglądają nieatrakcyjnie. Oczywiście nie namawiam do używania wyszukanych słów. Jednak różnorodność wykorzystanych fraz sprawia, że artykuł jest atrakcyjniejszy i dla odbiorcy i dla Algorytmów Google.

Słowa kluczowe – skuteczny marketing w sieci

Analiza i szukanie słów kluczowych jest podstawą marketingu w sieci. Zaplanowanie tego zadania to pierwsza rzecz, na którą należy zwrócić uwagę nim podejmie się kolejne kroki.

Wiele osób odpowiedzialnych za marketing w sieci podejmuje dość powierzchowne działania. Często wybierają tylko ogólne słowa kluczowe z wysoką konkurencyjnością. Ten sposób jest niewystarczający. Przez to często wskaźnik ROI (zwrot z inwestycji) jest niski. W rezultacie, część pieniędzy jest marnowana.

Można to zrobić lepiej!

Nie warto pracować tylko z Google Keyword Planner. Oczywiście jest to bardzo dobre narzędzie, jednak nie daje całkowitego obrazu. Trzeba spojrzeć na inne opcje, dzięki którym możemy znaleźć interesujące słowa kluczowe. To da nam wyższy ROI (zwrot z inwestycji) i zadowolenie klienta.
Dobrym programem do badania konkurencji jest SEMrush. Dzięki niemu możemy sprawdzić, historię reklam konkurencji. Dodatkowo poznamy ich pozycję oraz przewidywany CPC.

Google Keyword Planner z ciekawszej strony

Każda osoba zajmująca się wyszukiwaniem słów kluczowych używa Google Keyword Planner. To oznacza, że wszyscy otrzymują te same propozycje fraz. Dane zawarte w tym narzędziu są cenne i zdecydowanie powinno się go używać. Jednak nie pozwala ono na prześledzenie działań konkurencji.

Jednym z bardziej interesujących pomysłów jest wyszukiwanie fraz dla danego linku:
Google-KeywordPlanner-url

Od tego można rozpocząć analizę.
Dodatkowo, warto poszukać nowych rozwiązań. Sprawdzanie innych narzędzi darmowych lub płatnych jest przydatne. Tak naprawdę cały czas trzeba śledzić oryginalne programy, żeby stworzyć listę potencjalnych słów kluczowych. Warto też zajrzeć na fora, gdzie znajdują się informacje, jakie rozwiązanie może okazać się pomocne.

Zebranie danych i ocena konkurencji

Gdy już mamy gotową wyjściowy plik, trzeba podzielić dane według pewnych kryteriów. Na przykład:

• Średniej liczby wyszukiwań w ciągu miesiąca (lokalnie lub globalnie)
• Jakie są potencjalne koszty?(jeśli nie ma innych sprawdzonych wyznaczników, CPC jest miarodajną oceną)
• Jak duża jest konkurencja dla danej frazy (tu przydają się narzędzia do analizy konkurencji)
Bardzo ciekawym narzędziem jest Term Explorer, gdzie możemy budować projekty z analizą słów kluczowych i URLi. (Istnieje możliwość pobrania plików w formacie CSV.)

Priorytet słów kluczowych

Teraz pogrupujmy frazy:

  • Duża ilość wyszukiwań, wysoka konkurencyjność, wysoki zwrot – grupa bardzo trudnych fraz, na które osiągnięcie wysokiej pozycji zajmie dużo czasu.
  • Niska ilość wyszukiwań, niska konkurencyjność i potencjalnie niski zwrot – łatwo jest się wbić na pierwsze pozycje, ale ich zdobycie nie zapewnia wiele. Są idealne do wspierania ważniejszych celów, jak z wcześniejszej grupy. Dzięki nim można osiągnąć szybkie zwycięstwa.
  • Średnia liczba wyszukiwań, średnia konkurencyjność, średni lub mały zwrot. Optymalna grupa, dzięki której można łatwo zdobyć topowe miejsca i osiągnąć dodatni bilans, zarówno w ruchu, jak i dochodach. Są to frazy, które powinny znaleźć się na promowanej stronie.

Jednym ze sposobów wzrostu pozycji jest dodawanie nowych słów kluczowych w treści strony. Dzięki temu, zyskuje się widoczność na nowe frazy.
Trzeba też pamiętać, że wartość słów kluczowych jest zmienna. Należy ją sprawdzać dość często. Warto zwracać uwagę na nowinki i trendy w branży, a także szukać nowych możliwości badania rynku.

Podsumowując, szukaj nowych sposobów. Zawsze jest coś do odkrycia. Szukanie słów kluczowych jest bardzo ważne. Dobrze wykonana analiza może przynieść zyski. Dlatego warto i trzeba szukać niekonwencjonalnych rozwiązań.
Do tego Was zachęcam!

Agile marketing – przyszłość czy utopia?

Agile marketing wywołuje mieszane uczucia. Z jednej strony: odejście od typowego marketingowego planowania każdego ruchu z poważnym wyprzedzeniem na rzecz dynamicznych zmian, dostosowywania się do rynku i potrzeb klientów w czasie rzeczywistym i bezustannej ewolucji wydają się koniecznością dziejową i jedynym słusznym wyjściem. Z drugiej strony skoncentrowanie się na „tu i teraz”, ciągłą uważność i sprzężenie akcji i reakcji wydają się niewyobrażalnym wyzwaniem i bezustannym potencjałem wpadki.

Agile marketing – konieczny kierunek zmian czy utopijna wizja niemożliwa do realizacji? Zacznijmy od zdefiniowania podstawowego zagadnienia. Agile marketing to tzw. marketing zwinny. Przede wszystkim zakłada on odrzucenie sztywnych zasad rządzącymi dużymi projektami na rzecz podziału zadań na małe projekty i możliwości ich ciągłej modyfikacji w trakcie ich trwania. Najważniejsze dla zwolenników tej idei jest ciągłe testowanie rozwiązań, przeprowadzanie prostych, mało kosztownych badań, których szybkie wyniki (np. informacja zwrotna od klientów) mogą być od razu uwzględnione w prowadzonym aktualnie projekcie i natychmiast  wpłynąć na jego modyfikację. Dzięki temu klient poniekąd kształtuje produkt odpowiadający jego potrzebom, gwarantując firmie sprzedaż. Podejście agile umożliwia działanie przedsiębiorstwa  w stale zmieniającym się środowisku, bezustanną interakcję z klientem i ciągłe unowocześnianie i ulepszanie oferty.

Agile to nie tylko marketing – przede wszystkim jest to pojęcie związane  programowaniem. Metody zwinne maja zastosowanie w marketingu, ponieważ współczesny marketing ma wiele wspólnego z rozwojem oprogramowania, projektami informatycznymi, przedsięwzięciami biznesowymi.

Ludzie są najważniejsi – priorytety agile marketingu

Strategia agile bazuje na czterech postulatach, które wskazują priorytety:

Ludzie i interakcje ponad procesami i narzędziami.

– Działające oprogramowanie ponad obszerną dokumentacją.

– Współpraca z klientem ponad formalnymi ustaleniami.

Reagowanie na zmiany ponad podążaniem za planem.

Takie wytyczne, czyli dialog z klientem, gotowość na zmiany, działanie, a  nie planowanie, w teorii układają się w schemat idealnego marketingu. Jak to jednak musi być zorganizowane, by za piękną teorią szło działanie, a przede wszystkim efekty?

Warto słuchać klientów

Podstawą agile marketingu jest informacja, której najlepszym źródłem są klienci, dlatego pierwszą zasadą tego systemu są: Niezwykłe doświadczenia klientów. Podstawowym celem jest jak najlepsze spełnianie oczekiwań klientów we wszystkiego rodzaju  interakcjach biznesowych, zarówno osobiście, jak i przez telefon, urządzenia mobilne oraz bezpośrednio poprzez swoje produkty i usługi.  Źródłem przewagi konkurencyjnej jest umiejętność zatrzymywania stałych klientów, dzięki budowaniu odpowiednich relacji z nimi. To z kolei jest możliwe poprzez indywidualne podejście do każdego z nich, na podstawie zdobytej wiedzy na ich temat, obserwacji  ich zachowania, preferencji.

Zmiany – rynek to lubi!

Drugim słowem-kluczem jest Elastyczność, czyli gotowość podejmowania natychmiastowych działań i wprowadzania zmian, jeśli tylko badanie opinii klientów wskaże, że jest to konieczne. Przed rozpoczęciem projektu oczywiście tworzone są  plany, ale dopuszcza się wprowadzenie w nich zmian w wyniku zmieniających się warunków otoczenia. Kluczowa jest elastyczność,  umiejętność szybkiej reakcji na  sugestie otoczenia i  obracanie ich na korzyść. Przykładem obrazującym tak pojmowaną elastyczność może być skuteczne radzenie sobie z kryzysami w mediach społecznościowych, umiejętność wykorzystania niespodziewanej sytuacji biznesowej itp.

Kontaktuj się

Ogólnikowe pojęcie „klienci” z pierwszego punktu znajduje rozwinięcie w trzecim: Jednostki i interakcje. Ważny jest pojedynczy człowiek, rozmowa z nim i wnioski z niej płynące. Narzędzia są środkiem, a nie celem: powinny umożliwiać i ułatwiać interakcje z ludźmi. Dotyczy to też współpracy między członkami różnych zespołów w firmie. Komunikacja to podstawa. Niezmiernie istotne jest zachowanie odpowiedniej równowagi pomiędzy technologią, a bezpośrednimi interakcjami w erze tak szybko rozwijających się technologii, mających zastosowanie również w marketingu.

Testy – byle nie na zwierzętach!

Testowanie jako punkt czwarty nie zaskakuje – w końcu testy są podstawowym źródłem wiedzy na temat ostrzegania produktów przez klientów. Agile ma jednak inne niż dotychczasowe techniki podejście do testów: zamiast wielkich, przekrojowych badań konsumenckich, sugeruje szybkie, krótkie i tanie testy, które można robić często, bez konieczności poważnej obróbki i analizy, z jasnym przekazem. Obecnie stosowane są mierniki, pozwalające zmierzyć efektywność działań marketingowych, co jednocześnie stwarza możliwość nieustannego ulepszania aktualnych rozwiązań, dając odpowiedź w jakim kierunku wprowadzać zmiany. Eksploracja danych służy pobudzeniu tak ważnej w marketingu kreatywności, poprzez odkrywanie ciekawych wzorców zachowań konsumentów.

Analogicznie wygląda sprawa Eksperymentów. Agile marketing zakłada, że ważniejsze jest przeprowadzanie jak największej liczby prostych eksperymentów, wypróbowanie jak największej ilości rożnych pomysłów, z jak największą szybkością. Dzięki temu, wybrane zostaną pomysły, które zakończyły się sukcesem, a odrzucone pozostałe. Przez to zwiększa się liczba pomysłów, które mogą być realizowane na większą skalę, ponieważ ich powodzenie jest poparte wcześniejszym dowodem i wiąże się z mniejszym ryzykiem.

Badanie opinii zawsze i wszędzie

Kolejny krok – znowu klienci, tym razem w odsłonie: Ciągła współpraca z klientem. To nie przypadek, to nie chaos w uszeregowaniu omawianych czynników i etapów – klienci powracają jak refren na każdym etapie strategii agile marketingu nie bez powodu. Najlepszym rozwiązaniem jest bezpośrednia współpraca z klientem, iteracyjnie na każdym etapie tworzenia produktu: projektu, prototypu, jego implementacji. Uzyskiwanie opinii klienta odbywa się zarówno pośrednio poprzez eksplorację danych i testowanie, jak i bezpośrednio za pomocą kanałów feedback i mediów społecznościowych.  Dzięki temu klient w dużej mierze ma wpływ na tworzone rozwiązania, zyskuje więc lepszy produkt, ale też poczucie ważności, co pomaga budować przywiązanie do marki.

Czynnik ostatni, ale istotny: transparentność jest kluczową wartością w podejściu agile. Poprawia ona efektywność pracy oraz jakość produktów. Polega na otwartej komunikacji na każdym etapie pomiędzy wszystkimi uczestnikami procesu: zarówno zespołami, pracownikami, jak i klientami.
Agile wręcz zachęca odbiorców produktu do aktywnego udziału w procesie jego tworzenia, ponieważ wpływa to pozytywnie na efekt prac.

Transparentność na poziomie pracowniczym to wątek wart rozwinięcia. Możliwa jest ona dzięki specyficznej organizacji pracy, pozwalającej na to, że wszystkie zadania, problemy rozwiązywane przez pracowników oraz efekty ich pracy są niejako „widoczne” dla wszystkich uczestników projektu.

Nowy, lepszy tryb pracy

Sprzyjać mają temu specjalne etapy i tryby pracy. Podstawowym mechanizmem w systemach agile jest sprint. Przed sprintem, organizowana jest sesja, na której ustalane są główne cele sprintu i początkowe przypisanie zadań członkom zespołu. Sprint, trwający maksymalnie do 1 miesiąca, jest kierowany procesem zwanym SCRUM . Kluczowym elementem scrum’u, są codzienne spotkania, trwające nie dłużej niż 15 minut. Każda osoba zaangażowana w projekt, tworzy raport, dotyczący trzech kwestii:co zostało wykonane wczoraj, jaki jest plan na dzisiaj i jakie ewentualne przeszkody jego wykonania. Zadaniem prowadzącego spotkanie scrum jest wyeliminowanie wszelkich przeszkód i aktualizacja wykresu dotyczącego tego, jaki procent planowanej pracy został już wykonany. Na zakończenie każdego przebiegu (sprintu) odbywają się dwa spotkania- sprint review oraz sprint retrospective. Na pierwszym z nich zdawane są relacje, z tego co zostało wykonane w danej iteracji, prezentowane są efekty działań, czego ewentualnie nie udało się wykonać. Drugie spotkanie  polega na zrelacjonowaniu jak przebiegał sprint – co poszło dobrze, a co mogłoby ulec poprawie.

Jeśli zespół, to Współpraca pracowników, ale też poszczególnych zespołów i działów. W ciągu ostatnich lat, marketing podzielił się na wiele niezależnie pracujących zespołów, wśród których można wyróżnić grupy zajmujące się: marketingiem mediów społecznościowych, stron internetowych, email-marketingiem itd. Agile marketing dostrzega konieczność koordynacji pracy wszystkich zespołów i ciągłej współpracy pomiędzy nimi. Dla wielu organizacji przyjęcie tych zasad będzie oznaczać nie tylko zmiany w kulturze pracy, ale również w realizacji konkretnych technik zarządzania.

System ten sprzyja Iteracjom. Na czym to polega? Wykorzystując dane, testy i liczne małe badania, istotne jest szybkie tworzenie koncepcji marketingowych i implementowanie je w realnym środowisku. Można je w sposób iteracyjny, ulepszać na podstawie informacji zwrotnych z zewnątrz.

Wykorzystywanie tych danych jest na tyle istotne, że zasłużyło na osobny punkt: Pętla sprzężeń zwrotnych. Każdy projekt, w jaki zaangażowana jest firma, powinien mieć pewne mierniki: ilościowe lub jakościowe, za pomocą których można oceniać iteracyjnie, czy zaszła poprawa. Im częstsze są wspomniane kontrole, tym lepiej dla procesu.

Agile w praktyce

Pojęcie Agile obejmuje  wiele metodyk zarządzania projektami i dostarczania produktów. W pierwszej grupie znajdują się te, które są nastawione w większym stopniu na dostarczanie produktów, a mianowicie:

  • Extreme programming- dostarcza techniki wytwarzania oprogramowania. Pojęcie to obejmuje bardzo małe ilości zarządzania, dlatego trzeba łączyć je z różnymi metodykami zarządzania.
  • Lean- pojęcie to skupia się na jak największej eliminacji strat. Lean może być stosowany w momencie wytwarzania oraz organizacji.
  • Scrum- zapewnia znakomite podejście oparte na zespole. Skupia się na ustaleniu priorytetów pracy.  Jego stosowanie wymaga dodatkowego podejścia związanego z zarządzaniem projektem. Często łączony jest z XP (Scrum zapewnia zarządzanie zespołem, natomiast XP- techniki wytwarzania).

Druga grupa obejmuje metodyki bardziej nastawione na zarządzanie projektami:

  • DSDM (Dynamic Systems Development Method)- jest to najstarsza metoda agile (powstała w  1995roku).  Wyróżnia ją to, że jako jedyna w pełni opisuje zarządzanie projektami. Metoda ta stale się rozwija, jej najnowszą wersją jest DSDM Atern.
  • Agile Project Management- projekt rozpoczyna się od stworzenia planu wysokiego poziomu, który jest oparty o zarys wymagań i rozwiązanie widziane “z lotu ptaka”. Realizowany jest on w sposób iteracyjny i przyrostowy, w taki sposób, że każdy następny produkt jest budowany w oparciu o produkt wytworzony w poprzedniej iteracji.  Szczegółowy plan projektu nie jest tworzony przez kierownika, lecz przez zespół projektowy.

Agile marketing to rewolucja, na którą wiele marek jest już gotowych, a nawet wdraża. Dobrze ilustruje to przykład Coca-Coli, która w 2011 roku ogłosiła, że będą zmieniać ich marketingu z „kreatywnej doskonałości” do „doskonałej zawartości” w ramach nowej strategii. Celem było wprowadzenie innowacji 70/20/10:

• 70% niskiego ryzyka, nastawionego na teraźniejszy produkt

• 20% innowacyjnych „nowych” rozwiązań w oparciu o te już sprawdzone

• 10% nowych, niesprawdzonych,  które w przyszłości będą należeć do 70% lub 20%

To podejście obrazuje otwartość na zmiany, gotowość sięgnięcia po rozwiązania niestandardowe.

Prawdziwym polem bitwy agile marketingu jest interent: content marketing i social media ogólnie, aplikacje, reklamy PPC i pozycjonowanie stron – to wszystko działania bieżące i interaktywne, angażujące odbiorców.

Metoda agile pozwala na realizację złożonych projektów przy minimalizacji ryzyka nieporozumienia wewnątrz zespołu wytwórczego, maksymalizując jednocześnie efekt końcowy, na który kumulują się poszczególne etapy projektu. Stąd właśnie przedsięwzięcia wykonywane przy wykorzystaniu agile stają się bliższe celom stawianym przez Klientów, ale wymagają również poświęcenia czasu na wspólną weryfikację wykonanych efektów, wzajemne zrozumienie i przekazywanie uwag. To spotkanie idei i technologii, co jest zaletą i wadą tego działania, bo na pytanie „kto to ogarnie?”, często brakuje odpowiedzi. Spokojnie – obserwujemy:).